"Skeletor" ukazał się 27 marca i zawiera 14 premierowych utworów, które utrzymane są w charakterystycznym dla Chief Keefa stylu - ciężkim, surowym i momentami eksperymentalnym. Album opiera się na mrocznej, atmosferycznej produkcji, a sam raper brzmi pewnie i konsekwentnie od początku do końca. To materiał, który balansuje między uliczną energią a bardziej dopracowanym, nowoczesnym brzmieniem - czyli dokładnie tym, co Keef rozwija od kilku lat.
Na płycie pojawia się kilku ważnych gości, m.in.: G Herbo, Rich The Kid i Ballout. Wśród tracków znalazły się też wcześniej opublikowane single, takie jak "Video Shoot", "Harry Potter" czy "Talking Ish", które zapowiadały kierunek całego projektu. Od czasu klasycznego "Finally Rich" Chief Keef przeszedł długą drogę - z młodego twórcy definiującego drill do artysty, który świadomie rozwija swoje brzmienie i coraz częściej sam produkuje swoje numery. "Skeletor" potwierdza, że nie jest już tylko symbolem sceny z Chicago, ale pełnoprawnym weteranem, który potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości rapu.
Trudno dziś mówić o współczesnym rapie - szczególnie scenie drillowej - bez odniesienia do wpływu, jaki wywarł Chief Keef. Jego styl, sposób budowania flow i surowa estetyka produkcji stały się punktem odniesienia dla całego pokolenia młodszych artystów. Widać to zarówno w twórczości raperów z Chicago, takich jak G Herbo, jak i na scenie międzynarodowej - choćby u brytyjskich twórców pokroju Central Cee czy nowojorskich reprezentantów drillu, jak zmarły już Pop Smoke. Co ważne, inspiracje nie kończą się na samym brzmieniu. Artyści przejmują od Keefa także podejście do kariery - niezależność, lo-fi’ową estetykę i dystans do mainstreamu. "Skeletor" pokazuje więc nie tylko, gdzie dziś jest sam Keef, ale też przypomina, jak szeroko rozlały się jego wpływy i jak mocno ukształtował kierunek, w którym poszedł współczesny hip-hop.
***
gV